18 kwietnia’17

Kwiecień 21st, 2017


Dostałam wiele świątecznych kartek i listów od dzieci i młodzieży z Dolnego Śląska. Były kolorowe, pęknie zdobione, opatrzone życzeniami i … oczywiście pisankami. Dziękuję Wam moi mili korespondenci. Życzenia przyjęłam z wielką przyjemnością. Czytanie ich wszystkich pochłonęło mi sporo czasu. Jeszcze więcej zajęło mi oglądanie małych dzieł sztuki – rysunków, wycinanek i kompozycji. Bardzo podobała mi się kartka z guzikami i piórami. Ale inne wcale nie ustępowały z pomysłami na świąteczne zdobienia. O akcji „Poczta z sercem” można poczytać na stronie Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska.

3 kwietnia’17

Kwiecień 15th, 2017

Mam swój udział w kampanii „Nie bądź sknera kup pampera”. Wsparłam tę akcję całym ciałem i umysłem. Efekty moich działań możesz zobaczyć pod linkiem Fakty TVP3. Obiecuję, że to jeszcze nie koniec moich występów na szklanym ekranie. A kto pamięta ile razy byłam już w telewizji?

1 kwietnia’17

Kwiecień 10th, 2017

Galeria z wycieczki do dębu Andrzeja
Podaję trasę: Dworzec Świebodzki – autobusem nr 109 – Jarnołtów (oglądanie lądujących samolotów) – na nogach – „Stajnia pod Topolami” – Samotwór – Pałac Alexandrów – rzeka Ślęża – Dąb „Andrzej” – Pałac w Gałowie – Ratyń – Leśnica – tramwajem nr 3 – Kino Helios – Dworzec Świebodzki.
Wnioski: trasa krótka, bogata w ciekawostki i przede wszystkim – tego dnia, bardzo słoneczna.
Zalecenia: Kliknij w baner i oglądaj fotografie z wycieczki.

16 marca’17

Marzec 24th, 2017

Urodziny Uli

4 marca’17

Marzec 18th, 2017

Drużyna Biegu Charytatywnego dla Wrocławskich Hospicjów
„Biegam bo Tato i Mama lubią”. Nie wiem czy „podkręcony” spacer sprawia mi tyle przyjemności co normalny, z przerwami na podglądanie wiewiórek, czy słuchaniem przekrzykujących się ptaków. W trakcie biegu nie mam nawet czasu by porządnie się wysmarkać (tzn. oczyścić drogi oddechowe). Wszyscy biegną, sapią, pocą się i nikt nie podejdzie i nie zapyta – „Jak się czujesz Uleńko?”. Jak wpadliśmy na metę to wszyscy sobie gratulowali. Nawet mi, choć ja nie przebiegłam nawet kroku. Ci dorośli, z którymi mam do czynienia, są jacyś dziwni. No trudno, rodziców, a tym bardziej ich znajomych się nie wybiera. Podsłuchałam, że umawiają się na następny bieg na dystansie 10 km! Macie jakiś pomysł jak uniknąć tej męczarni?
Jeśli ktoś nie lubi biegać a tylko siedzieć przed monitorkiem i oglądać zmagania innych to zapraszam do wspólnego oglądania zdjęć z imprezy – II Bieg dla Hospicjów lub zajrzeć na stronę www.hospicjum.wroclaw.pl