25 grudnia’09

Grudzień 25th, 2009

Kliknij mnie a zobaczysz całą noworoczną kartkę!Tym razem kartka sylwestrowa dla wszystkich miłośników mojej strony.

29 listopada – 12 grudnia’09

Grudzień 22nd, 2009

Nasza koleżanka Agnieszka zaprosiła nas na bożonarodzeniową wystawę i kiermasz W cieple adwentowych świec, która odbyła się w Browarze Mieszczańskim przy ul. Hubskiej we Wrocławiu. No muszę powiedzieć, że wykonane przez Agnieszkę i jej znajomych prace, kompozycje roślinne z kwiatów, mchów, porostów oraz świec i innych ozdób, były na prawdę bardzo ładne. Jak tylko wpadną mi w ręce zdjęcia z wystawy to umieszcze je na mojej stronie. Warto się w nich ukoić. Przy okazji tej wystawy Agnieszka postanowiła kwestować pieniążki, które przeznaczyła na moją rehabilitację. Bardzo Agnieszce i jej znajomym dziękuję.

5 i 6 grudnia’09

Grudzień 7th, 2009

W tych dniach czerwoni zdobyli serca moich białych braci. Mikołaj odwiedzał mnie i inne dzieci wielokrotnie. Najpierw byliśmy na imprezie zorganizowanej przez Fundację Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. Ja, Marek i Kuba dostaliśmy super prezenty – dziękujemy bardzo. U sąsiadów Basi, Jacka i Jasia również odwiedził nas Mikołaj. I znowu o mnie nie zapomniał. W niedzielę pojechaliśmy do Goni i Mariusza a tam spotkałam oryginalnego i zabawnegona czerwono ubranego starszego pana z brodą. Szkoda, że tata tego nie widział. Na koniec – wizyta cioci Kasi: dostałam misia śpioszka i teraz mam z kim zasypiać. Czasami  przypominam sobie te chwile oglądając między innymi te fotografie. Jeszcze raz w imieniu swoim oraz Marka i Kuby – WIELKIE DZIĘKI.

15 listopada’09

Listopad 11th, 2009

W tym dniu wraz z mamą i braćmi wybrałam się do Muzeum Etnograficznego na warsztaty ceramiczne. Ubaw był po pachy co wyszło na jaw podczas wieczornej kąpieli. Bracia lepili żółwie, zamki i inne rzeczy, czym zachwycali mnie i trochę rozśmieszali. O Marku można powiedzieć, że jest ulepiony z twardej gliny. A żeby się o tym przekonać powinieneś obejrzeć te parę zdjęć, zrobionych przez Iwonkę – pielęgniarkę z hospicjum. Dziękujemy wolontariuszom z hospicjum za wspaniałą zabawę.

20 października’09

Październik 21st, 2009

Po długiej i troszkę męczącej drodze dotarłam z tatą do szpitala w Otwocku. Tam na oddziale ortopedii Pan dr Szymon prześwietlił moje biodra. Nie są one w gorszym stanie niż rok temu ale też nie miał dla mnie tylko dobrych wiadomości. Zalecił mi ciągłą rehabilitację oraz botulinę w zastrzykach. Niestety ten ostatni zabieg nie jest po to bym była piękna (nic mi przecież nie brakuje!) lecz bym mogła spokojnie zginać nóżki. Następna wizyta w Otwocku za rok. Pozdrowienia dla Pana doktora.