Rehabilitacja

Luty 28th, 2009

– Jakie ma Pan oczekiwania, jeżeli chodzi o rezultaty rehabilitacji Uli na koniec naszego turnusu.
– Pod koniec trzeciego tygodnia naszego pobytu odwiedzi nas mama Uli. Chciałbym, aby Ula, na stojąco, z uśmiechem i machając rączkami, przywitała Renię jeszcze w bramie ośrodka. Oczywiście żartuje, proszę mi wybaczyć (Górzno – jesień 2007).

Prawda jest taka, że cieszymy się z każdego, najmniejszego postępu Uli – niedawno Ula wzięła kciuka do buzi, dzisiaj szarpie wiszące zabawki, bawi się grzechotką, patrzy i uśmiecha sie do nas, niedługo wskaże ulubioną sukienkę. A może nie tak prędko jak nam się wydaje. Nie oczekujemy od Uli, ani od rehabilitantów dużych, spektakularnych postępów. Cieszymy się, gdy stan Uli nie ulega pogorszeniu, jesteśmy szczęśliwi, gdy widzimy, że jest lepiej.
Już na OITD w 2004 r. Ulą zajmowała się Pani Kasia. Gdy tylko córa doszła do sił zaczął się żmudny, trwający do dziś, proces jej rehabilitacji. Od Kasi dostaliśmy telefon do Pani Magdy Paździerskiej – mistrzyni terapii za pomocą metody Vojty. Codziennie sami ćwiczyliśmy Ulę, a raz w tygodniu – pod okiem Pani Magdy. Terapię metodą Vojty zakończyliśmy w marcu 2010 – blisko 6 lat od urodzeniu Uli. Pod koniec 2004 r. trafiliśmy do przychodni rehabilitacyjnej Ottoprodent, gdzie na początku Ulą zajęła się Pani dr Teresa Kaczan – logopedka, wykorzystująca w swojej pracy również metodę Castillo-Morales’a i NDT-Bobath. Z czasem z Ulą zaczęły pracować i inne terapeutki według NDT-Bobath – Panie: Kasia, Ala, Magda, Ola, Viola i Ada. Z powodu uciążliwego dla córki dojazdu do przychodni musieliśmy ograniczyć, a ostatecznie zakończyć nasze wizyty w Ottoprodencie.
Obecnie Ula ćwiczy przede wszystkim w domu (szczegóły w zakładce Rozkład zajęć).
Wszystkim Paniom rehabilitantkom bardzo dziękujemy.

Ola
Ada

Gosia

 Asia

Zapraszam do odwiedzenia stron internetowych poświęconych poszczególnym metodom terapii:


Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply

Name (required)

Email (required)

Witryna internetowa

Speak your mind