23 grudnia’25
A gdyby porównać, ocenić wzystkie choinki, które stały w naszym domu? Trudno powiedzieć, która, z jakiego roku była najładniejsza. O tej obecnej można powiedzie, że to ta. Teraz mieni się kolorami lampek i ozdób. O tej myślimy: co znajdziemy pod choinką, jaki prezent nam przypadnie, z kim usiądziemy przy wigilijnym stole?
A jednak w tym roku choinkę stroiłam sama z mamą. I nie ma w tym nic strasznego. Uwielbiam moją mamę. Ale pamiętam gwar rozmów, groźne rozkazy mamy kierowane do moich braci oraz dowcipy Marka i Kuby by rozweselić mnie i rodziców. Coś się rozbiło, coś się rozlało. Czułam w powietrzu nadchodzące święta.
Na pociszenie mogę zdradzić, że przy wigilijnym stole jest miejsce nie tylko dla Marka i dla Kuby ale dla ich dziewczyn też. Myślę, że w czasie świąt będzie dwa razy głośniej.