8 grudnia’25

Tych pierników byłoby więcej gdyby nie to, że musiałam spróbować czy są dobre i czy nie będzie wstydu, gdy pojawią się w honorowym miejscu na wigilijnym stole. Powiem krótko – dobre. Oczywiście zapraszam do degustacji, ale nie. Przepraszam, nie zapraszam. Zostały tylko cztery. Jeden dla mamy, drugi dla taty, trzeci dla Kuby i ostatni dla Marka. Dla Was nic już nie mam. Za rok poproszę Panią Kasię by pomogła mi zrobić nieco więcej. By wystarczyło dla nas i dla Was. Ale te pierniczki ładnie pachną.

Możesz również polubić