27 stycznia’11

5 lutego, 2011

Sesja zdjęciowa dla Gazety WyborczejZupełnie zwyczajnie, bez większych emocji, zaczął się dla mnie ten rok. Budziłam się gdy słońce już świeciło, inhalacje na orzeźwienie, późne śniadanie i zajęcia – czasem męczące, ale zwykle bardzo przyjemne. Wieczorem, na kolanach taty lub mamy, zasypiałam. Zdążyłam się już przyzwyczaić do łagodnego rytmu dnia, gdy … „Dzień Dobry. Jesteśmy z gazety. Co to z Waszą córką się dzieje? Kto się Wami opiekuje – hospicjum? Aha. Zatem przyjedziemy do Państwa. Będzie rehabilitantka? O, to jeszcze lepiej. Do zobaczenia.” I tak 27 stycznia, jeszcze przed świtem, w dolnośląskich kioskach pojawił się artykuł o dziecięcym hospicjum ze zdjęciem, na którym … uciekam spod rąk Ady. Zatrzymałam tę stronę gazety na pamiątkę. Później dowiedziałam się, że artykuł ten można jeszcze przeczytać na stronie gazety.pl . Są tam pozostałe fotografie z zajęć z Adą. Aby moim braciom nie było przykro, poprosiłam Pana Łukasza żeby zrobił nam kilka dodatkowych zdjęć. To na wstępie pochodzi właśnie od niego.
Dzisiaj już nikt nie zadzwonił. Mogę spokojnie zasnąć w ramionach taty – przed telewizorem, rzecz jasna.


Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply

Name (required)

Email (required)

Witryna internetowa

Speak your mind